Wypalony Czas

Długo odwlekałem pisanie książki, bo coś jest w drodze, coś pilniejszego i ważniejszego. Nie byłem gotowy, aby ruszyć na serio z tekstem. To co napisałem nie było złe, powiedziałbym, że nawet dobre. Jednak od dłuższego czasu, coś mi przeszkadzało. Wewnętrzna pustka, której nie byłem wstanie załatać. Próbowałem różnych sposobów aby sobie z nią poradzić. W końcu mi się udało, zrozumiałem, że nie muszę być z kimś, aby ją zatkać. Mimo, że miło jest móc czasem kogoś przytulić i spędzić miło czas, to jednak ta druga osoba nie może być jedynym celem w życiu. Powinna być na piedestale, ale zarazem lekko z boku. Bo jeśli ją tam stawiamy na jego środku i podporządkujemy jej życie, to możemy się boleśnie rozczarować.

Ja w końcu znalazłem to co chcę w życiu robić, po tym jak straciłem pewność 5 lat temu. Wiem co mogę zrobić, aby znaleźć się w określonym miejscu za jakiś czas i wiem, że nie jestem w stanie spełnić wszystkich swoich marzeń, ale nie zamierzam tracić czasu, bo zmarnowałem go już tyle ile trzeba, to co miało zniknąć odeszło w niebyt, niczym ostatni płomień znad dogasającego ogniska. I taki okres nazywam wypalonym czasem, bo nie jest on zmarnowany, chociaż każdy tak myśli, on jest potrzebny, aby dojrzeć i dostrzec drogę, którą trzeba obrać i być gotowym, aby zrobić wszystko by na niej pozostać, aż do jej kresu.

Be Sociable, Share!